W środę 5. listopada seniorzy spotkali się w Domu Parafialnym. Ksiądz Proboszcz tym razem zaprosił radomskiego regionalistę Pana Pawła Putona. Przybyły gość zaproponował „Radomskie legendy” jako temat spotkania. Każde miasto ma swoje legendy, albo jakieś produkty, z których jest znane. Radom postrzegany był jako ośrodek przemysłowy, a znany był na całym świecie z wyprodukowanych aparatów telefonicznych. Mamy też swoje legendy. Pan Paweł skupił się na obiektach sakralnych. Do małych obiektów sakralnych zaliczane są kapliczki. Na terenie naszej parafii przy wiadukcie jest kapliczka św. Rocha. Wiadomo ,że wybudowana została w 1893 r., a budowniczym był Piotr Kacprzak, który podobno chciał udowodnić, że murarzem zostać może. Wtedy ziemie te należały do ziemianina, którego córka zakochała się w zwykłym robotniku, który tę kapliczkę wybudował. Legenda głosi, że panna została wydziedziczona, ale małżeństwo zawarła. Za kilka lat mąż został zesłany na Syberię. Miłość musiała być wielka, bo małżonka wraz z dziećmi wyruszyła na wygnanie i osiedlili się w Irkucku. Bardzo często legendy mówią o miłości, ale ta zawiera dużo prawdy. Żona poniosła największą cenę, tam zmarła i tam została pochowana, natomiast mąż i dzieci powrócili do Radomia. W tamtych czasach w Polsce panowała epidemia cholery, a że św. Roch już był uznany głównym patronem chroniącym od zarazy, jemu ta kapliczka została poświęcona. Usłyszeliśmy jeszcze o Kamieniu Bożych Stópek w Kotarwicach, o kapliczce, którą wybudował biedny szewc na Dzierzkowie, o badaniach Zamku Królewskiego, o Esterce, która nie wiadomo, czy żyje tylko w legendach, czy naprawdę, o kapliczce przy ul. Warszawskiej, o podziemnym tunelu jaki miałby łączyć farę z plebanią, a nawet o podziemnym tunelu do Krakowa i wiele innych równie ciekawych. Musimy pamiętać, że bardzo ciekawe są historie Cudownych Obrazów znajdujących się w wielu sanktuariach, a chyba każdemu towarzyszy jakaś legenda.
Kolejne spotkanie bardzo ciekawe, a temat niewyczerpany.