Podczas kolejnego spotkania Seniorów, które odbyło się 21. stycznia w Domu Parafialnym obejrzeliśmy film „I ciało cicho spoczęło w grobie”. Projekcją tą rozpoczęliśmy cykl spotkań przygotowujących parafian do obchodów 50-lecia „Wydarzeń Czerwcowych ’76”. Rocznicę tą będziemy przezywać w tym roku. W 1976 pracownicy IV Departamentu MSW dokonali komunistycznej zbrodni na Księdzu Romanie Kotlarzu. W Departamencie tym działała tzw Samodzielna Grupa, która kierowała się swoimi prawami i nie zostawiała żadnych śladów swojej działalności. Tak więc sprawców nigdy nie wykryto i bardzo trudno jest jednoznacznie ustalić przyczynę śmierci. Ponieważ sprawa była zatuszowana a dotyczyła bardzo lubianego i szanowanego Księdza, czterech licealistów na własną rękę zaczęło poszukiwać dokumentów, zdjęć i innych dowodów zbrodni. To był czas, kiedy żyło jeszcze wielu naocznych świadków inwigilacji, pobicia i innych działań SB. Na podstawie tej niesamowitej pracy zostały nagrane rozmowy z przedstawicielami rodziny, przyjaciółmi i osobami, które współpracowały z Księdzem we wszystkich placówkach, gdzie posługiwał. Ksiądz Roman Kotlarz od najmłodszych marzył o kapłańskiej posłudze. W tym kierunku kończył szkoły i 30.kwietnia 1954 roku otrzymał święcenia kapłańskie. Bardzo prędko wierni zauważyli i docenili jego talent oratorski. Mówił mocnym głosem, bez kartki, a podczas kazań poruszał sprawy nie tylko religijne, ale też życiowe, te bardzo aktualne. Wierni słuchali uważnie i z życzliwością te słowa przyjmowali, ale władzom to się oczywiście nie podobało. Z wielkim sentymentem uczniowie wspominają jak Ksiądz uczył posługiwać się nożem i widelcem, kultury osobistej, udzielał różnych wskazówek. Życie i działalność Księdza sprawiły ,że był postrzegany jako wróg państwa i od początku kapłaństwa stał się ofiarą bezprawnej działalności aparatu represji. Przez przypadek stał się uczestnikiem strajku robotników Radomia dn. 25 czerwca 1976. Swojego udziału się nie wypierał i z całą świadomością popierał sprawy robotnicze. Kilkakrotnie został pobity i na plebanii w Pelagowie, i na posterunku MO, a to zaowocowało całkowitą utratą zdrowia. Sprawując Eucharystię 15.sierpnia 1976 stracił przytomność, przewieziony do szpitala zmarł 17 sierpnia. Trumnę z ciałem ze szpitala w Krychnowicach do kościoła w Pelagowie ministranci i robotnicy przenieśli na swoich barkach. Cała droga ubyła usłana kwiatami. Trasa i Msza pogrzebowa były wielką patriotyczną manifestacją. Po tych uroczystościach ciało zostało przewiezione do rodzinnej miejscowości i złożone na cmentarzu. Oglądając ten film mogliśmy usłyszeć krańcowo różne opinie (wiernych i pracowników SB) o tym samym Niezłomnym Kapłanie.
W 2018 został rozpoczęty proces beatyfikacyjny.